sierpień 25, 2008 at 2:04 przed południem | Uncategorized
- Posted by | Add Your Comments
"...Zubizaretta siegnal po pilke, ktora byla po przeciwnej stronie boiska" - Zydorowicz
Jechal facet samochodem, a z samochod dobry, szybki to sobie nie zalowal. Mimo, z mokro, slisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., az tu nagle zakret, za zakretem furmanka. Nic sie nie dalo zrobic, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie lataja w powietrzu, woznicy urwalo nogi. Zatrzymal sie facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to mysli, jatka nie jatka, moz ktos przezyl i trzeba mu pomoc. Podchodzi blizj, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychaja. Jakos trzeba by je dobic, co sie ma gadzina meczyc. Zlapal za siekiere, ktora wypadla z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarabywal na smierc. Stoi i rozglada sie, co dalej, zauwazyl woznice. Woznica na to, podciagajac koc i przykrywajac urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnelo!!!
salon w bromie
Dziewczyny sa ambitne - nie poprzestaja na malym.
Boska komedia obywatela Dante
Wiodl ja do czyscca, wiodl ja do nieba,
A nie do lozka, tam gdzie potrzeba.
(Jan Sztaudynger)