listopad 12, 2008 at 7:10 przed południem | Uncategorized
- Posted by | Add Your Comments
Szatnia w lazni. Na wieszakach wisza ubrania. W pewnym momencie w jednym z nich dzwoni telefon komorkowy. Rozbierajacy sie obok mezczyzna wyciaga komorke:
- Czesc kochanie, o co chodzi? (...)
- A ile to futro kosztuje? 5000? Troche drogo, ale, dobrze, kup sobie.
Po zakonczeniu rozmowy facet bierze komorke i wchodzi do pomieszczenia lazni. Juz od drzwi wola:
- Chlopaki, czyj to telefon?
Dyrektor duzj fabryki wzywa do swego gabinetu sekretarke.
- Pani Jolu! Czy, tak jak prosilem, dala pani do gazety ogloszenie, z poszukujemy nocnego stroza?
- Oczywiscie, panie dyrektorze. Zrobilam, jak pan prosil!
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy. Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
Chocby piwo bylo z gowna, nic mu w smaku nie dorowna.
Jak nazywa sie intelekt blondynki?
- Intelektumanizm.
Dziennikarz przeprowadza wywiad z ludozrca:
- Czy w waszym panstwie placicie podatki?
- Nie.
- Nie? A dlaczego?
- Zjedlismy ministra finansow i teraz nie ma chetnego na zajecie jego stanowiska.