Byl sobie czlowiek dobry, madry, ale bardzo brzydki. Namowiony przez przyjaciol, poddal sie operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodzil ze szpitala, wpadl pod ciezarowke i zginal. Jego dusza powedrowala do nieba. Kiedy stanal przed obliczem Boga, zapytal z zalem:
- Dlaczego mi to zrobiles, Boz?
- Wybacz, synu, ja cie po prostu nie poznalem.
"Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoja."
pradziadek na Siczy
Opinia krakowiakow o Zygmuncie na kolumnie
?e Krakow miales w dupie,
Za kare stoisz na slupie.
(Jan Sztaudynger)
Caly nasz chuliganski trud, tobie kochana ojczyzno.